Tag: Jezus na ulicy

#świadectwo / Przyprowadzasz do Jezusa?

– Chcę zmienić swoje życie! – Naprawdę chcesz? – Tak chcę, ale czy może jechać ze mną mój kolega? Zabrzmiało to jakby brat przyprowadza brata. Razem broiliśmy, ale on mi też uratował życie! Słuchałam dalej – Kolega ma poparzone plecy i jak się go pytałem to mówi, że chce!- Dobrze pewnie, że może jechać, ale…
Czytaj dalej

Dzielisz swój chleb z głodnym?

Czy może pani pomóc bezdomnemu, który próbuje stanąć na nogi, stracił pracę, nie za co kupić jedzenia, dzisiaj nie ma on już co jeść?!. Dzwonię i pytam się- czy może pani go zaprosić na obiad, obiad to obiad, ciepły i może starczyć jako posiłek na cały dzień! Ja jestem w innym mieście, kobieta w innym,…
Czytaj dalej

Razem szukaliśmy Boga

Otworzyłam drzwi i stoję w zdewastowanym korytarzu. Ktoś mi mówił, szukaj w domu na dole. Ktoś inny na pewno zostawił dla ciebie kapelusz, a dla mnie pismo święte. Wzięłam słoik z wodą święconą i pojechałam, w to miejsce gdzie umarł Stachu w pożarze 10 czerwca 2020. Jestem w korytarzu białego domu, stojącego przy ulicy i…
Czytaj dalej

Chcę i pragnę zmiany

-Ten kwitnący krzew to lagerstremia? Edziu mówi, że tak ! Przeszukał internet i znalazł.- zdjęcie z okna szpitalnego z detoksu/ 27.05.2020/ – Doszły zdjęcia? chcesz się nauczyć takie doniczki robić? – Doszły i chcę się nauczyć!- odpowiada Stachu,- No to będziesz je robić i sprzedawać! – Wszystkie sobie zapisałem są super / 26.05.2020/ – No…
Czytaj dalej

Historia najważniejszego kapelusza

– Chcesz iść na kurs pisania ikon czy jechać do Medjugorie? Właściwie możesz jedno i drugie, ale zastanów się nad tym! – powiedziałam Strachowi przed telefon – Co znaczy zastanów się nad tym ? – zapytał się mnie – To znaczy idź do kaplicy i zapytaj się Jezusa, On będzie znał najlepsze rozwiązanie. – Dobrze…
Czytaj dalej

Nauka chodzenia

– Czy dam radę? Za każdym razem jest gorzej powstać? Raz nie wyszło, czy teraz wyjdzie?  Co mam zrobić? Jak o zrobić? Tak nie chce żyć! Czy potrafię? – Jesteśmy jak dzieci, które stale tylko uczą się chodzić, upadają, ścierają do krwi swoje kolana, kaleczą łokcie, płaczą, robią kilka kroków i znowu upadają, i tak…
Czytaj dalej

Pomnożenie poprzez dzielenie

– Weź ugotujesz sobie niedzielny obiad- i wraz z tymi słowami wędruje z rąk do rąk torebka z trzema udkami kurczaka. Jest uśmiech na twarzy i sprawa wydaje się być zakończona. Właśnie podzielił się jedzeniem mężczyzna, który zaczął pracę i jakoś zaczyna sobie radzić, podzielił się tym co miał z głodnym, który nadal szuka pracy.…
Czytaj dalej

# świadectwo / Pustostan

Brama lekko skrzypi, kiedy ją otwieram, to pustostan pomiędzy innymi zamieszkałymi domkami. Wszędzie panoszą się po ziemi zdezelowane meble, porostrzaskiwane sprzęty domowe, panuje tu martwa i trudna do zniesienia atmosfera. Ustawiam w wybitym oknie jedzenie i ciepłą herbatę, zawieszam nasz różaniec na rękę, nasze przymierze. Muszę odejść, nikogo nie ma, pomimo iż byliśmy umówieni o…
Czytaj dalej

Szklanka wody z cukrem

Planowaliśmy tydzień, a wyszły tylko dwa dni, niedziela i poniedziałek Czy warto dla jednej osoby? na jedną noc? tyle kilometrów i zachodu? Siedzimy przy stole nad obiadem rozmawiając. A co mówi Jezus ktoś pyta- Oooo mówi, żeby się nie poddawać! JEZUS jest zawsze gotowy! – Wiesz przypomniał mi się jakoś dzisiaj Jacuś, on już nie…
Czytaj dalej

Modlitwa za bezdomnego

Pomódl się ze mną za bezdomnego/bezdomną który nadal pije denaturat i paliwo rakietowe, pije tak, że aż krwią wymiotuje i krew wydala, po operacji endoprotezy robiącego ołtarzyki z papierków po czekoladzie i kawie który nadział się na nasączony chemikaliami drut i cały jest zatruty jeżdżącego na wózku młodego człowieka, który dostał odleżyn, która po całej…
Czytaj dalej