A Jezus był w radości i Eucharystii
W samochodzie słychać modlitwy i piosenki antysenne. Wyjechaliśmy zgodnie z planem o 6 rano rano mając przed sobą przygodę przejechania całej Polski, od Koszalina aż do Lubaszowej, jakieś 800 km za jednym przysiadem.
Kubki na kawę i z kawą, ciasteczka i turlające się po podłodze jabłka i gruszki z przydomowego sadu, które gdzieś po drodze wypadły z dziurawej reklamówki, aby w zależności od fantazji bawić się z nami w chowanego.- To co teraz szukamy jabłek czy gruszki? Pamiętasz, jaki był ostatni podział? Ileż mieliśmy radości właśnie w tym jedzeniu jabłek i ich szukaniu, w wynajdowaniu najlepszego czasu i dzieleniu ich na etapy podróży, aby dojechać na nich do celu.
Zapytasz się mnie, po co to piszę? Gdzie był wtedy Jezus? Po co pisać takie bzdury o turlających się po podłodze samochodu owocach?
A ja odpowiem Ci, że właśnie wtedy z nami był Jezus, śmialiśmy się jak dzieci i dojechaliśmy równo na 18 do kościoła jabłkach i gruszkach, i przywitał nas w Eucharystii.
Cudownie zdążyliśmy właśnie na tę godzinę, zasiedliśmy w ławkach z lewej strony a wówczas Stachu mruknął do mnie okiem i uśmiechając się szelmowsko powiedział – Księdzu, wychodzi spod ornatu przymierze, ksiądz nadal nosi nasze przymierze, nie byłem pewny, ale on nadal je ma! – i rzeczywiście widać było spod ornatu czarny ręcznie robiony różańcowy sznurek z cudownym medalikiem. Jakże Stachu się z tego powodu cieszył!
Jeszcze w czerwcu, kiedy po raz pierwszy wyruszyliśmy w podróż w nowe życie słyszałam od niego, bez alkoholu nie umiem się śmiać, bawić, tańczyć, nie wiem, kim jestem. Dzisiaj w trakcie tej podróży bawiliśmy się jak dzieci! Byliśmy razem z sobą i Bóg był z nami, spotykać i rozmawiać? Znacie ten fragment Modlitwy Eucharystycznej?
Kiedy miałeś taki CUD aby wprost z tak długiej podróży trafić równo na wspólną mszę świętą ? Kiedy śmiałeś się ostatnio jak dziecko ?
Tak rozpoczęła się podróż Stacha do Medjugorie, cudem było ze w ogólne się rozpoczęła, że ktoś odpowiedział na prośbę i znalazł miejsce, cudem było że mogliśmy ją przeżyć z Jezusem.
Wydarzyło się 5.09.2019/
Jezus niech będzie uwielbiony!