Joga: TO JEST GRZECH ! PRZECIWKO PIERWSZEMU PRZYKAZANIU !

Joga: TO JEST GRZECH ! PRZECIWKO PIERWSZEMU PRZYKAZANIU !

Joga: TO JEST GRZECH ! PRZECIWKO PIERWSZEMU PRZYKAZANIU ! Joga to nie tylko ćwiczenia… to swobodna brama do zła. Promowana przez media, joga szybko zyskała akceptację wielu osób. Jednak poważny problem z jogą polega na tym, że kiedy ludzie stosują metodę transcendentalną w medytacjach, co wiąże się z osiągnięciem takiego poziomu medytacji, że dokonują „projekcji astralnej”, co oznacza, że ​​ich duch opuszcza ciało, umożliwiając im podróż do innych miejsc.
W ten sposób joga wprowadza ich w swego rodzaju „trans”.
Doświadczenia znane jako „wpadnięcie w trans” lub „wchodzenie w trans” odnoszą się do psychologicznego mechanizmu, w którym osoba poddaje się pewnym warunkom zewnętrznym lub wewnętrznym i doświadcza odmiennego stanu świadomości.

Poważny problem polega na tym, że w tych medytacjach lub dyscyplinach ciało pozostaje w spokoju i akceptuje wroga, a ten wróg, diabeł, wykorzystuje to i wnika w te ciała, a one zostają opętane.

Metoda Transcendentalna, jak już wspomniałem, rozważa
projekcję astralną. Polega ona, zgodnie z jej filozofią i stałą dyscypliną, na osiągnięciu poprzez medytację oddzielenia ducha od ciała – a przynajmniej tak twierdzą. W rzeczywistości jednak, osiągając projekcję astralną, stajemy się podatni na ataki wroga.

Joga to nie tylko ćwiczenia; to także niebezpieczna praktyka.

Joga jest w swej istocie ćwiczeniem duchowo-fizycznym wywodzącym się z hinduizmu.

Pozycje i ćwiczenia, choć prezentowane jako prosta metoda, są nierozerwalnie związane z ich inherentnym znaczeniem w kontekście hinduizmu.

Joga jest wprowadzeniem do tradycji „religijnej”, zupełnie obcej chrześcijaństwu.

Dlatego pobożny katolik nie może praktykować tego typu teorii czy filozofii, niezależnie od tego, jak modne czy atrakcyjne mogą się wydawać.

Słowo „joga” oznacza „zjednoczenie”. Powinniśmy zatem zadać sobie pytanie:
-Zjednoczenie z czym lub z kim?

Istnieją już doniesienia o opętaniach demonicznych, częściowych lub całkowitych, u osób praktykujących jogę. Używali oni swoich ciał, stosując tę ​​technikę, aby kontaktować się ze „zmarłymi”, ale NIE ma objawień zmarłych, którzy nie mogą już powrócić. Dlatego ci, którzy pojawiają się na tych zgromadzeniach, to złe duchy, które naturalnie wyśmiewają nieostrożnych lub niepoinformowanych.

Dlatego joga jest współczesną formą bałwochwalstwa, ezoteryki, neopogaństwa, okultyzmu, wróżbiarstwa, „mediumistycznej” komunikacji
i opętania przez demony.

Joga i katolicyzm są zatem nie do pogodzenia.

Bóg NIE zostawił nam tego rodzaju praktyk, a tym bardziej kontaktowania się ze zmarłymi w ten sposób. Dlatego obrażamy Go, podejmując te błędne procesy. Pozostawił nam jednak modlitwę za zmarłych.

Joga zatem NIE jest tylko ćwiczeniami fizycznymi.

Nie mów teraz… że nie wiedziałeś!