(Dyktowane po angielsku.) (UWAGA: Przypisy nie są dyktowane przez Boga. Dodaje je Siostra. Czasami przypis ma na celu wyjaśnienie Siostrze znaczenia danego słowa lub idei, a innym razem lepiej oddać ton głosu Boga.)
Moje dzieci,
To Ja, Miłosierdzie Ojca Wcielonego, wasz Jezus, mówię do was.
„Miłosierdzie Boga jest niezgłębione”.
Czy rozumiecie, Moje maleństwa, co to znaczy, wszystko, co zawiera się w tych krótkich słowach? I jaka powinna być na nie odpowiedź waszych dusz?
Moje Miłosierdzie nie ma granic. Rozciąga się od wieczności do wieczności. Obejmuje wszystko, co stworzone, sięgając w głębiny, wznosząc się ku Wyżynom. Lekkie jak pieszczota, potężne jak rwący strumień, rozległe jak niebo i morza.
Owocne i obfite. Przynoszące Pokój i Uzdrowienie.
Przyciągające was jak magnes do Serca Ojca.
Moje Miłosierdzie jest niezgłębione.
Nie może być pojęte, ogarnięte waszymi umysłami, Moje dzieci. Moje Miłosierdzie działa poza granicami czasu. Jest zawsze obecne i zawsze aktywne. Niestrudzenie niosące wam nadzieję, światło i siłę do pojednania z Ojcem, do zbliżenia się do Jego Tronu, do Jego Serca. Do powrotu do Niego i ponownego powiedzenia: „Abba, Ojcze”.
Moje Miłosierdzie nie jest słabością.
Czy słabością było, Moje dzieci, znoszenie smrodu świata ogarniętego grzechem, znoszenie kłamstw, zdrady, nienawiści tych, których przyszedłem zbawić? Czy słabością było znoszenie zdrajcy? Znoszenie biczów, cierni, gwoździ i włóczni? Czy to była słabość, Moje dzieci, znieść całkowite opuszczenie przez Ojca w Mojej Godzinie Bólu?
Czy to była słabość, że Moje Serce zostało przebite, że cała Moja Krew i Woda – do ostatniej kropli – zostały przelane DLA WAS?
Czy to była słabość, Moi ukochani?
NIE.
Znać Mnie to kochać Mnie.
Kochać Mnie to iść za Mną.
Pójść za Mną to być posłusznym Ojcu.
Posłuszeństwo Ojcu to poddanie całej swojej istoty Jego Woli.
To nie jest słabość, Moje dzieci.
JESTEM WASZYM BOGIEM, Który widzi w głębi.
Znam was. Każdego z was. Znam wasze zmagania, wasz ból, wasze smutki, wasze wysiłki, wasze upadki, wasze grzechy. WIDZĘ WSZYSTKO.
I widzę, czym stał się świat. Czym stał się Mój Kościół. WIDZĘ, dzieci, WIEM.
Jeśli Ja, który widzę i wiem WSZYSTKO, i znam was, pragnę udzielić nieograniczonego MIŁOSIERDZIA w tych czasach, kimże jesteście, by je odrzucać?
Jeśli Ja, który wiem wszystko, zarezerwowałem te szczególne łaski i Miłosierdzia na te czasy, czyż nie dlatego, że wiem, że ich POTRZEBUJECIE?
Moje dzieci, wasz Bóg niczego nie czyni nadaremno.
Ilu z was nie jest w stanie przyjąć Mojego Miłosierdzia, MOJEJ POMOCY, ponieważ uważacie to za słabość – rozwodnienie ascetyzmu, niezrozumienie Mojej Sprawiedliwości?
Moi ukochani, Moja Sprawiedliwość towarzyszy Mojemu Miłosierdziu. Są zjednoczeni. Są jednym. Mają to samo pochodzenie – Serce Ojca – przechodzące przez Moje Przebite Serce, podtrzymywane przez Niepokalane Serce Mojej Matki.
Moja Sprawiedliwość i Miłosierdzie wypływają z Prawdy, którą JESTEM.
Moje dzieci, tak jak w świecie fizycznym każde działanie, każdy ruch ma swoją reakcję, tak w życiu waszych dusz, każdy ruch waszej duszy ma swoje konsekwencje – dobre lub złe, prowadzące was do Światła lub ciemności, do zjednoczenia ze Mną lub oddzielenia ode Mnie, do świętości lub potępienia.
Tą konsekwencją, tą „reakcją” jest SPRAWIEDLIWOŚĆ. Moja Sprawiedliwość może działać natychmiast lub z opóźnieniem, ale ZAWSZE DZIAŁA.
Moja Sprawiedliwość jest przejawem PRAWDY. Ujawnia intencje serca. Moje Miłosierdzie jest również przejawem Mojej PRAWDY. Przynosi Moje Światło na serce i na sytuację, aby serce mogło rozpoznać swój stan i nie bać się szukać Mojej pomocy.
MIŁOSIERDZIE i SPRAWIEDLIWOŚĆ.
Są jednym, każde jest ramieniem Mojej PRAWDY, Mojego ŚWIATŁA.
Oba was obejmują.
Powiedziałem Mojej córce Faustynie – Mojej ukochanej córce [uśmiech] – że te czasy są czasami Miłosierdzia, które poprzedzają czas Wielkiej Sprawiedliwości.1
Tak, Moje dzieci.
JUŻ NADSZEDŁ CZAS MIŁOSIERDZIA.
Ja, w MOJEJ MIŁOSIERNEJ SPRAWIEDLIWOŚCI, widząc choroby, smutek, ignorancję tak wielu Moich dzieci, widząc zdradę w Moim Kościele i coraz bardziej szerzące się dzieła Mojego wroga – uznałem za konieczne dać Moim dzieciom ten szczególny Czas Miłosierdzia.
Moje dzieci, powtarzam wam to, co powiedziałem wcześniej:
Pragnę miłosierdzia, a nie ofiar.2
Moje dzieci, ofiarą miłą Ojcu jest przyjęcie JEGO WOLI. Przyjęcie tego, co On, w SWOJEJ MIŁOŚCI I MĄDROŚCI, przygotowuje dla każdego z was.
Największym ascetyzmem, Moje dzieci, jest złożenie swojej woli, swoich myśli i kryteriów, swoich pragnień u stóp Krzyża razem ze Mną i wraz ze Mną ofiarowanie ich Ojcu.
To najdoskonalsze wyrzeczenie się siebie.3
Zaparcie, którego doświadczyłem.
OFIARA, KTÓRĄ ZŁOŻYŁEM NA KRZYŻU, aby uzyskać wasze zbawienie.
„JEZU, UFAM TOBIE”.
Ojcze, akceptuję.
Akceptuję Twoją Wolę dla mnie.
Akceptuję oczyszczenie, którego potrzebuję, aby żyć w Tobie.
Twoje Światło na wieki.
Przyjmuję wszystko, co Twoja Miłość mi zsyła.
Przyjmuję Twoją Sprawiedliwość.
Przyjmuję Twoje Miłosierdzie.
Ojciec wie, czego potrzebujesz, kiedy tego potrzebujesz i jak tego potrzebujesz.
A Ojciec, widząc nędzę i smutek Swoich dzieci – widząc narastającą plagę w Swoim Kościele i jak to zmniejszy, a nawet uczyni bezużytecznymi liczne pomoce, które ustanowił w Swoim Kościele, i jak to pozostawi Jego dzieci osłabionymi, obciążonymi, zdezorientowanymi, pogrążonymi w niewiedzy – widząc to wszystko i jak to będzie rosnąć, rozprzestrzeniać się i zarażać wszystkie aspekty ich życia, W SWOJEJ NIESKOŃCZONEJ MĄDROŚCI I WSPÓŁCZUCIU, zesłał wam nieustanną pomoc – Niebiańską Rosę – aby wam pomóc, pocieszyć i wzmocnić.
Czyż nie zrozumieliście? Moje maleństwa, Ojciec posyła wam, udzielając wam tych środków, abyście mogli nadal otrzymywać Jego pomoc i Łaskę, pomimo infiltracji Mojego Kościoła, która nieustannie blokuje Moje Światło i Prawdę.5
Ojciec wie, czego potrzebujecie.
I tak jak Jego dzieci muszą kroczyć doliną łez, znosić straszliwą burzę gniewu i nienawiści wroga, znosić straszliwy ból oczekiwania na Moje Działanie, znosić Godzinę Sprawiedliwości, tak On ustanowił ten czas jako Czas Miłosierdzia, wielką Godzinę Miłosierdzia.
Przyjmijcie ten dar, dzieci. Jest on dany, ponieważ jest POTRZEBNY.
Jesteście ślepi na swój własny stan i na swoje własne potrzeby.
Moi umiłowani, widzę wszystkie wasze wysiłki, by Mnie zadowolić. Wszystko, co robicie, wszystko, o co się modlicie, i wszystko, o czym myślicie, jest tym, o co was proszę.6 Nie pozwólcie, by to pragnienie [by Mnie zadowolić] zostało zniekształcone, Moje maleństwa. Umieśćcie to pragnienie w Ogniu Mojej Miłości i Mojego Miłosierdzia. Połóżcie go na Krzyżu i ofiarujcie Ojcu ze Mną.
Moje dzieci, w tej Godzinie potrzebna jest wasza WIARA, ZAUFANIE i ZAPRZECZENIE.
Pozwólcie MI działać w was.
Pozwólcie MI was oczyścić. Pozwólcie MI prowadzić was w modlitwie, która osiąga wszystko.7 Pozwólcie MI was prowadzić. Pozwólcie MI uporządkować wszystko w waszym życiu zgodnie z Planem Ojca.
JEZUSIE, UFAM TOBIE.
Czy zaczynacie dostrzegać wszystko, co zawierają te proste słowa, które tak łatwo zostały odrzucone przez wielu?
JEZUSIE, UFAM TOBIE.
Moje dzieci, nie proszę o odrobinę zaufania. PROSZĘ O CAŁE.
Abyście Mi ufali we WSZYSTKIM.
Abyście Mi dali to, co jest Moje z mocy prawa.
W tych słowach jest akt przyjęcia Woli Ojca. Składacie swoje serce w Moim, abym mógł je prowadzić i zaprowadzić z powrotem do Ojca.
JEZU, UFAM CI.
Dałem ci te słowa.
Dałem ci Mój Obraz8 jako znak, że Jestem z tobą.
Jako przypomnienie tego, co dla ciebie uzyskałem. Jako LEKARSTWO na beznadzieję i rozpacz, w których wróg chce cię zniewolić.
Mojej córce Małgorzacie Marii9 pokazałem Moje Serce, Jego smutek, ból i Ogień Miłości, który je pochłania.
Mojej córce Faustynie10 pokazałem to, co wypływa z Mojego Serca, to, co dla ciebie uzyskałem.
Oba pochodzą z Mojej Miłości do ciebie.11
Oba dary czułości Ojca i Jego nieustającej opieki.
Oba znaki, lekarstwa i skuteczne pomoce na tę Godzinę.
Moje dzieci, kontemplujcie Miłość Ojca, który pozwolił, by Moje Serce zostało rozerwane włócznią, aby Zbawienne Wody mogły wypłynąć i oczyścić was.
Oddałem się całkowicie w Ręce Ojca, w Jego Wolę – ZAUFANIE.
Byłem Mu posłuszny i przyjąłem Misję, którą Mi powierzył – ZAUFANIE.
I czyniąc to, Wody Łaski i Miłosierdzia wypłynęły, aby oczyścić i oczyścić Jego dzieci, aby je uratować, aby przywrócić je Jemu.
Czyńcie tak, jak Ja uczyniłem, Moje dzieci.
WIERZCIE W NASZE MIŁOSIERDZIE.
UKRZYŻUJCIE SWOJĄ WOLĘ.
POZWÓLCIE OJCU DZIAŁAĆ I DZIAŁAĆ W WAS, aby te Wody, które płyną z Mojego Serca, mogły wejść i napełnić wasze.
Moje dzieci, w tej strasznej Godzinie ciemności proszę was, abyście przyjęli MOJE MIŁOSIERDZIE.
Obietnicę, którą złożyłem Mojej córce Faustynie, odnawiam wam raz jeszcze.12
To nie jest obietnica bez pokrycia.
Żałujcie za swoje grzechy, za swoje bałwochwalstwa, za brak nadziei i zaufania, za brak wiary, za swoją pychę.
Weźcie swój krzyż, Moje dzieci, i pójdźcie za Mną.
Moja droga jest trudna. Moja droga jest pełna kamieni i cierni. Moja droga często jest pełna mgły i ludzkiej niepewności. Ale to JEDYNA droga, która prowadzi do Serca Ojca. I idziecie nią ze Mną.
Ojciec wie, jak trudna stała się ta droga. I jak bardzo wasze dusze potrzebują Światła i Nadziei.
I dlatego udzielił wam Łaski Oczyszczenia poprzez akt skruchy i przyjęcia Jego Miłosierdzia. Poddanie całego waszego bytu Jego Miłosierdziu.
Nie odrzucajcie MIŁOSIERDZIA, które w SPRAWIEDLIWOŚCI jest wam udzielane, Moje dzieci.
PRZYJDŹCIE DO TEGO MIŁOSIERDZIA. To twoja Schronienie na te czasy.
NIECH MOJE MIŁOSIERDZIE OCZYSZCZY TWOJĄ DUSZĘ.
NIECH DOTRZE DO KAŻDEJ CZĘŚCI TWOJEJ Istoty.
Niech panuje nad tobą.
A w tym MIŁOSIERDZIU znajdziesz siłę, by przyjąć Wolę Ojca.
W tym MIŁOSIERDZIU znajdziesz Światło i Nadzieję, pewność Mojej MIŁOŚCI.
Zapewnienie, że należycie do Mnie.
W MOIM MIŁOSIERDZIU zostaniecie oczyszczeni.
W MOIM MIŁOSIERDZIU zostaniecie wzmocnieni.
W MOIM MIŁOSIERDZIU będziecie chronieni.
W MOIM MIŁOSIERDZIU przestaniecie być niewolnikami, a zaczniecie być synami i córkami.
W MOIM MIŁOSIERDZIU rozpoznacie Dzieła Ojca.
W MOIM MIŁOSIERDZIU otrzymacie wszystko, czego potrzebujecie.
W MOIM MIŁOSIERDZIU zostaniecie zjednoczeni ze Mną w Mojej WIELKIEJ OFIARZE.
JESTEM MIŁOSIERDZIEM OJCA.
JESTEM SPRAWIEDLIWOŚCIĄ OJCA.
PRZYJDŹCIE DO MNIE.
Nie lękajcie się.
SPÓJRZCIE NA MNIE. ZAUFAJCIE MI.
ODDAJCIE SIĘ MNIE. A JA ZROBIĘ RESZTĘ.
PRZYJDŹCIE DO WÓD MOJEGO MIŁOSIERDZIA i pijcie, ugaście swoje pragnienie.
PRZYJDŹ.
Kocham Cię, nie lękaj się.
Twój Jezus,
Miłosierdzie Ojca, który stał się ciałem dla ciebie. +
UWAGA OD Siostry Amapoli:
W tym Orędziu poruszyło mnie kilka rzeczy.
Nadeszło szybko i bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia, co było niezwykłe.
Wydaje się bardzo gęste, każde zdanie jak nasiono, pełne przyszłych owoców, i dlatego wymaga przemyślenia, aby przyjąć wszystko, co On próbuje nam przekazać. Kiedy czytałam je po raz pierwszy, wydawało mi się trochę trudne do zrozumienia wszystkiego, co do nas mówi. Ale za każdym razem, gdy je czytam ponownie, wydaje się jaśniejsze.
Podczas dyktowania czułam, że Jezus mówi poważnie, traktując nas nie jak małe dzieci, którym można dać tylko „mleko i miód”, ale jak dorosłych – żołnierzy – którzy potrzebują solidnego, pożywnego pokarmu, aby walczyć i podążać Jego drogą. Pokarmu, który trzeba przeżuwać. Podobnie jak Ten, który przygotowuje drugiego do bitwy i daje mu niezbędne narzędzia i broń.
Jego Miłosierdzie jest w naszych czasach bardzo źle rozumiane – i jak bolesne to musi być dla Niego. Widzimy dwa krańce wiary w Jego Miłosierdzie i jego rozumienia.
Z jednej strony, przedstawianie Bożego Miłosierdzia tak, jakby unieważniało Jego Sprawiedliwość, a nawet grzech jest dopuszczalny w imię „miłosierdzia”.
Z drugiej strony, przekonanie, że przytłaczająca surowość Bożej Sprawiedliwości pozostawia niewiele miejsca na nadzieję w Jego Miłosierdziu.
Wydaje mi się, że w tym Orędziu Jezus odnosi się do obu tych błędów i stara się pomóc nam dostrzec Prawdę Jego Miłosierdzia, właściwą równowagę między Miłosierdziem a Sprawiedliwością.
A także, aby przekazać nam, że życie oddane Jego Miłosierdziu nie jest w rzeczywistości dla osób o słabym sercu. Wymaga prawdziwie dziecięcej, ale jednocześnie pełnej męstwa współpracy z Wolą Ojca, gdy On dopełnia w nas Swojego dzieła.
1 Dzienniczek św. Faustyny, nr 1588 „W Starym Przymierzu wysyłałem proroków z piorunami do ludu Mojego. Dziś wysyłam ciebie z Moim Miłosierdziem do ludzi całego świata. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przyciskając ją do Mojego Miłosiernego Serca. Kary stosuję, gdy oni Mnie do tego zmuszają; ręka Moja waha się wziąć miecz sprawiedliwości. Przed Dniem Sprawiedliwości posyłam Dzień Miłosierdzia”. 2 Oz 6,6 „Albowiem miłosierdzia chciałem, a nie ofiary, i poznania Boga bardziej niż całopaleń”. Mt 9,13 „Idźcie więc i nauczcie się, co znaczy: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”. 3 Por. Katechizm Kościoła Katolickiego, 1435: „…Biorąc co dzień swój krzyż i naśladując Jezusa, jest najpewniejszą drogą pokuty”. Zobacz także 1430, 1450. 4 Rozumiałem to jako wszystkie łaski, takie jak objawienia, lokucje, wizje, cuda, nagłe nawrócenia i wszystkie bardziej ukryte, ale bardzo realne „nadzwyczajne” łaski, których doświadcza tak wielu. Są to Jego bezpośrednie, natychmiastowe i bardzo osobiste interwencje w naszym życiu, udzielane nam jako dodatek do zwykłych środków łaski, takich jak sakramenty. 5 Nie chodzi o to, że sam Kościół blokuje Jego Światło i Prawdę, ale raczej o to, co przeniknęło do Kościoła, co blokuje, przesłania Światło i Prawdę Boga. 6 Nacisk kładziony jest na „myślenie”. Rozumiem, że chce On przekazać, że często myślimy, że wiemy, czego On od nas żąda, ale często są to tylko nasze wyobrażenia, nasze rozumienie. Mogą to być dobre rzeczy, ale być może nie to, czego On chce w danym momencie. 7 Moim zdaniem ma na myśli modlitwę adoracji. Rozumiem to jako modlitwę zawierającą akt wiary, nadziei, miłości, posłuszeństwa, przyjęcia Jego Woli, poddania się Jego Miłości i Miłosierdziu – oddania Bogu tego, co Mu się słusznie należy. Modlitwę, w której dusza pada do Jego stóp i uznaje Go za Tego, Kim Jest, nie w lęku, lecz w Miłości i bezwzględnym zaufaniu. 8 Obraz Bożego Miłosierdzia, ofiarowany św. Faustynie Kowalskiej. Dzienniczek, nr 47-48 – „Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w waszej kaplicy, a potem na całym świecie. Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję też zwycięstwo nad jej nieprzyjaciółmi już tu na ziemi, a szczególnie w godzinie śmierci. Ja sam bronić go będę jako mojej chwały”. Nr 326 – „Wzrok mój z serca mojego Spojrzenie na ten Obraz jest jak Moje spojrzenie z Krzyża”. 9 Św. Małgorzata Maria Alacoque, francuska zakonnica, która otrzymała objawienia Najświętszego Serca Pana Jezusa w latach 1673-1675. 10 Św. Faustyna Kowalska, polska zakonnica, która otrzymała objawienia Miłosierdzia Bożego w latach 30. XX wieku. 11 Ma na myśli oba objawienia: Najświętszego Serca Pana Jezusa i Miłosierdzia Bożego. 12 Ma na myśli obietnicę dotyczącą Niedzieli Miłosierdzia Bożego: Dzienniczek, nr 699 – „Córko moja, mów całemu światu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są głębiny miłosierdzia mojego. Wylewam całe morze łask na dusze, które zbliżą się do źródła miłosierdzia mojego. Dusza, która przystąpi do spowiedzi i Komunii Świętej (w drugą niedzielę wielkanocną), dostąpi zupełnego odpuszczenia grzechów i kar. W tym dniu otwierają się wszystkie Boże upusty, przez które płyną łaski. Niech żadna dusza nie lęka się zbliżyć do Mnie, choćby jej grzechy były jak szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że żaden umysł, czy to ludzki, czy anielski, nie będzie w stanie go pojąć przez całą wieczność. Wszystko, co istnieje, wyszło z głębin Mojego najczulszego Miłosierdzia. Każda dusza w swojej relacji ze Mną będzie kontemplować Moją miłość i Miłosierdzie przez całą wieczność. Święto Miłosierdzia wyłoniło się z głębin Mojej czułości. (139) Pragnę, aby było ono uroczyście obchodzone w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Ludzkość nie zazna spokoju, dopóki nie zwróci się do Źródła Mojego Miłosierdzia”.